100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II

18 maja obchodziliśmy 100. rocznicę urodzin Papieża-Polaka, św. Jana Pawła II. Z tej okazji, na zaproszenie Wydziału Katechetycznego, dzieci przygotowały napisały wiersze! Zapraszamy do przeczytania!

Teksty urozmaicają prace – laurki stworzone przez dzieci!

Jan Paweł II

Jan Paweł II – papież kochany,
Jego widokiem każdy człowiek był uradowany.
Uśmiechnięty, wesoły i wspaniały,
Nasz rodak kochany.

Choć Cię nie ma już z nami,
Za Twój pontyfikat Ciebie doceniamy.
Uczyłeś, jak żyć i umacniać się w wierze,
To wszystko zawdzięczamy Tobie w dużej mierze.

Jeździłeś po całym świecie,
I przytulałeś do siebie każde dziecię.
Kochałeś każdego człowieka jak brata,
I byłeś ostoją dla całego świata.

Dzisiaj setną rocznicę urodzin wspominamy,
I o modlitwie nie zapominamy.
Matce Najświętszej życie swoje zawierzyłeś,
I wszystkim winy przebaczyłeś.

Ty Ojcze pozostaniesz zawsze z nami…
W naszych sercach, pamięci ze swymi rodakami.
Dziś jesteś w Niebie,
A my kochamy Ciebie.

Autor: Mateusz Wiszowaty VIII B

Mój Wiersz

Janie Pawle II
Nasz Rodaku ukochany,
Świętym po śmierci zostałeś nazwany.
A za życia Kim Byłeś?
Ojcem i Naszym
Przewodnikiem
Narzędziem w rękach Boga.
Wiarę w nas umacniałeś,
Nadziei uczyłeś i Miłości do drugiego Człowieka,
I nagle Ciebie tu nie ma….
Odszedłeś….
Brakuje nam Ciebie tu na Ziemi… Tęsknimy….

Maks Alicki Kl. Vd

                              WIERSZYK O JANIE PAWLE II

                               KIEDY BYŁEŚ CAŁKIEM MAŁY 
                                 MÓWILI NA CIEBIE LOLEK
                            PEWNIE LUBIŁEŚ SIĘ BAWIĆ 
                                 I MIAŁEŚ WŁASNE PRZEDSZKOLE.

                              WTEDY NAWET NIE MYŚLAŁEŚ
                         ŻE ZA KILKADZIESIĄT LAT KAŻDY 
                              MAŁY PRZEDSZKOLACZEK 
                            BĘDZIE DOBRZE CIEBIE ZNAŁ.

                                ZAMIESZKAJ WIĘC W MYM , 
                                SERDUSZKU JEŚLI  MASZ 
                               OCHOTĘ . BO WIEM, ŻE KOCHAM 
                                CIĘ TERAZ I BĘDE KOCHAŁA POTEM .


                                    LENA SEKŚCIŃSKA  KL VE 27

Janie Pawle II-rodaku nasz kochany!
Od 100 lat Ciebie znamy
i wciąż Cię kochamy!
Jesteś naszą drogą w podróży
po tej ziemi,
i wyznaczasz kierunki naszej egzystencji!
Któż inny,tak jak Ty,ukochał tak życie!
Nie znam nikogo,kto aż tak je cenił!
Ty jeden kochałeś i Boga,i ludzi i
całą Ziemię!
Uczę się każdego dnia kochać wszystko
tak jak Ty!
Może mi się uda?
Wciąż mam nadzieję.

Dawid Sękałowski kl. VIB

Kiedy wypłynie ostatnia łza i wyrazistość w końcu się zmieni,

wtedy na boku powiem Ci, jak każdy bardzo za nim tęskni.

Był przyjacielem nie tylko dzieci, ale autorytetem dorosłych także.

Lubił kremówki, wieczorne pacierze i rozmowy z chrześcijanami zabawne.

Zapytasz „kto to?” albo „skąd pochodzi?”, a ja ci powiem, że to dar od Boga,

człowiek z nadludzką dobrocią czyli Jan Paweł II z polskiego groda.

                                                                                  Gabriela, kl. VIII

„Święty Jan Paweł II”

Dziś są Twoje 100 urodziny,
Które hucznie obchodzimy.
Nie ma Cię tu dzisiaj z nami,
Lecz my ciągle o Tobie pamiętamy.
Teraz razem z Panem Bogiem
W niebie odpoczywasz sobie.
Modlisz się za wszystkich ludzi,
Żeby wiarę w ich sercach rozbudzić.
Tęsknimy za Tobą Ojcze Święty,
Ty zawsze byłeś uśmiechnięty.
Dziękujemy Ci za tyle miłości,
Która dała nam w serca wiele radości.
Dziękujemy za Twoje nauki, dobro i wiarę,
Które dają nam szczęście ponad miarę.
Pamiętaj o nas tam w niebie,
A my zawsze będziemy modlić się do Ciebie.

Karol Wojtyła to wielki człowiek
Papież , Święty zawsze uśmiechnięty,
byłeś wymagającym nauczycielem
i kochanym przyjacielem,
Ty przemierzyłeś Ziemię całą
głosząc wszystkim miłości i pokój ,
by każdy człowiek mógł osiągnąć
duszy spokój.
Zniosłeś żelazną kurtynę
stając w obronie swojego kraju ,
Uczyłeś nas jak korzystać mamy z praw
nam przez Boga (i ludzi ) danych
pamiętając przy tym ,
czym wiara dla człowieka jest.
Choć wyboista Twoja Janie była droga
to zawsze sławiłeś Boga .
I pokazałeś nam jak kroczyć
ścieżkami Pana trzeba
by dojść do bram nieba…

           Jan Wysocki kl 6B


Karolku, Karolku… – jak Ty to zrobiłeś ?
Karolku, Karolku… – jak Ty to zrobiłeś,
że niebieskie szczyty świętości zdobyłeś?
Gdyś po górach hasał lub pływał kajakiem,
czy bywałeś chociaż troooszkę łobuziakiem?

Chyba niemożliwe tak ciągle być grzecznym?
No chyba, że jest się staruszkiem statecznym…
No, ale tak wcześniej… – powiedz proszę szczerze-

czyś ganiał bezpieczne na swoim rowerze?

Chyba niemożliwe… Zrozumieć nie mogę…
Czyś podstawił chociaż raz koledze nogę?
A kremówki…? – to tylko tak grzecznie zjadałeś?
I nigdy z jedzeniem ich nie przesadzałeś?

Jak tu zostać Świętym…? Tak – mówić pacierze…
Ale gdy nie mogę na swoim rowerze
ujechać, żeby nie narobić pisku…?
Lub brata sfauluję czasem na boisku… ?

Takie to rozterki miewają dzieciaki…
Czy Świętym zdarzały się jakieś drobne draki?
I drobne psikusy czy się przytrafiały?
Pewnie! – Żaden człowiek nie jest doskonały.

Najważniejsze przecież, to szczerze żałować,
gdy się narozrabia. I odpokutować
za złe swoje czyny. I do nich nie wracać.
I wciąż się nawracać, nawracać, nawracać…

Karolek to jeden z tych grzeczniejszych Świętych-
radosnych, uczynnych, stale uśmiechniętych…
Chociaż życie nigdy go nie rozpieszczało,
widać – nie narzekał, że mu czegoś mało.

A jak z tym rowerem, z kremówkami było –
nie wiem. Wiem, że szybę potłuc się zdarzyło…
Ale nie specjalnie…- tak podczas zabawy.
Wiadomo – chłopaki mają swoje sprawy…

Grając w piłkę takie coś się zdarzyć może.
Lecz brata faulować – to już nie daj Boże!
Jak Lolek – należy być uczciwym graczem!
Wtedy gra się nigdy nie zakończy płaczem.

Co złe jest, co dobre rozważajcie szczerze.
Wreszcie zrozumiecie, że i na rowerze
trzeba jeździć grzecznie, żeby dbać o zdrowie.
Pan Bóg w przykazaniach Wam wszystko podpowie.

Trzeba tylko słuchać i modlić się o to,
by Bogu bliźniemu chcieć służyć z ochotą.
Uczciwie pracować i nigdy nie zrzędzić.
Co jest miłe Bogu – na to sił nie szczędzić!

„Pomagam kolegom w szkole” – Piotruś woła.
„Ja na ministranta latam kiedy zdołam” –
Krzysiek już dodaje, a Ania dopowie –
„Ja się grzecznie bawię – i tak dbam o zdrowie”.

To świetnie dzieciaki! Fajne to gadanie,
ale kto pomoże mi rozwiesić pranie?
Tu i tam polecą… Tu, tam się pomoże…
Kto pomoże czasem mamie – dobry Boże?

To był tylko żarcik – wszyscy pomagają.
Zwłaszcza gdy ciekawe pytanka zadają.
Jak to z tą świętością…? Czy wybranym świeci?
Jest dostępna wszystkim. POWODZENIA DZIECI !

Małgorzata Rusiecka
18-19 maja 2020 r.

Na podstawie rozmów z dziećmi – Anią, Krzysiem i Piotrusiem o Karolku Wojtyle
w 100 –tną rocznicę urodzin Świętego Papieża.

Augustów, dnia 25.05.2020r.

Drogi Ojcze Święty !

      Jestem Zosia i mam prawie 11 lat. Nie zdążyłam Cię poznać, bo niestety zmarłeś zanim się urodziłam. Jednak moi rodzice często mówili o Tobie i wspominali, że byłeś mądrym i wielkim człowiekiem. To oni nauczyli mnie kochać Cię i szanować – tak jak Ty nauczyłeś ich.
      Często odwiedzamy Cię w Studzienicznej. Tam przy kaplicy na wyspie, na tle jeziora i szumiących w oddali drzew stoi Twój pomnik. Uwielbiałeś przyrodę, więc to chyba wymarzone dla Ciebie miejsce. Został on wzniesiony na dzień przed moimi urodzinami 30 sierpnia 2009 roku – to chyba jakiś znak ;-)
      Tam właśnie mama opowiedziała mi po raz pierwszy o mojej patronce - świętej Zofii. O tym , że miała trzy córki i nadała im imiona trzech cnót : Wiara, Nadzieja i Miłość. Gdy odmówiła złożenia ofiary bogini Dianie, jej nieletnie córki poddano mękom na jej oczach. Nie złamało to jednak  matki, która zachęcała córki do wytrwania. Święta Zofia jest patronką ludzi mądrych – jestem dumna , że noszę to imię!
      To miejsce jest dla mojej rodziny szczególnie ważne. Pamiętamy o Tobie i oddajemy Ci szacunek. Tata zawsze zapala znicze, a mama zostawia kwiaty, które są symbolem odradzania. Rodzice mówią, że w ten sposób oswajamy się z przemijającym czasem. Ludzkie życie, niczym świeca, wypala się i gaśnie…
      Ojcze Święty dodajesz nam odwagi i siły! Staramy się czynić dobro i nieść miłość! Nigdy o Tobie nie zapomnimy !


                                                                                                                Zosia

Najwspanialszy
Janie Pawle drugi
Jesteś jak przykład
Za którym każdy podąża
By godnie postępować
I dobrze się sprawować
Twoje słowa
Każdy wie o których mowa
Uczą życia i miłości
Szacunku i godności
Więc na końcu pragnę dodać
Żeby być dobrym i ludzi szanować
Żeby nie pomylić pozory miłości
Z nieszczęściem i czymś złym
Przeżył w życiu bardzo wiele
Lecz był z Bogiem w swoim ciele
Każdy stanie się przykładem
Gdy skorzystasz z rady tego
Jana Pawła II najwspanialszego!

15 lat już Cię z nami nie ma,
nie ma i nie będzie.
15 lat na Ciebie czekam,
 i cóż … bezskutecznie.
Kiedyś w Wadowicach kremówkami się zajadałeś,
teraz nad głowami naszymi wiernie zostałeś.
Tyś lud Pana wspomogłeś.
Tyś pomagać się nie bał.
I każdą marną duszeczkę 
na drogę Bożą nakierował.
Krew na bialutkiej szacie, niewiele tu zrobiła.
Ty kochasz i pomagasz nam prosto z nieba. 
Pomimo błędów i ścieżek krętych,
pomimo prób i ludzi zaklętych. 
Ty jako jeden z nielicznych do nas rękę wysięgasz.
Kochamy Cię i o tym zawsze pamiętaj!

                                                                                  Nikodem, kl. V 

O Lolku, który został Świętym
Sto lat właśnie mija, gdy na polskiej ziemi
przyszedł na świat chłopiec, co się Lolkiem mieni.
Na południu Polski, w mieście Wadowice,
które otaczają górskie okolice.

Emilia i Karol to rodzice Jego,
Lecz Mama umiera… – Karolka małego
Tatuś wnet zawierza Najświętszej Panience.
Odtąd Ona Mamą- w szczęściu i w udręce.

Dziewięć lat miał Karol, gdy mu zmarła Mama…
Lecz na pomoc przyszła Maryja kochana
i wzięła chłopczyka pod płaszcz swej opieki.
A Karol pozostał Jej wierny na wieki…

Karolek w swym życiu podążał Jej śladem,
w pokorze ból znosił Maryi przykładem.
Przeżył też śmierć ojca, wcześniej również brata,
zawieruchę wojny straszliwej dla świata.

Kiedy życie niosło kolejne cierpienia
u Maryi zawsze on szukał schronienia.
Bo któż mógł go lepiej zrozumieć niż Ona,
która w życiu była tak bardzo zraniona…

Był chłopcem posłusznym i obowiązkowym,
zdolnym, pracowitym i uczniem wzorowym.
Z modlitwą na ustach mijały mu lata,
aż stał się kimś wielkim dla Polski i świata.

Bo gdy Matka Boża jest Nauczycielką,
to w życiu odnosi się zawsze korzyść wielką,
gdyż kroczy się wiernie Ewangelii drogą,
zmierzając ku niebu, które jest nagrodą.

Chociaż kochał teatr, był świetnym aktorem,
to życiowe plany poszły innym torem.
Kiedy o Maryi traktat przestudiował,
wiedział, na co Pan Bóg talenty darował.

By służyć swej Matce oraz Kościołowi,
księdzem młody Karol zostać postanowił.
Odpowiedział: „Jestem…” na Boże wezwanie
i o dusz zbawienie rozpoczął staranie.

Wyjątkowo młodo biskupem obrany
„Totus Tuus”- wyrzekł jak zawsze oddany.
Matce Bożej mówi: „Jestem cały Twój”.
Jej znowu zawierzył swój życiowy bój.

Matka prowadziła więc swojego syna,
aż w siedemdziesiątym ósmym roku jest nowina:
Polak na Papieża nam został wybrany!
Kto? Karol Wojtyła – nasz Lolek kochany!

„Otwórzcie na oścież Chrystusowi drzwi
i się nie lękajcie…”- woła Papież, gdy
swą pierwszą mszę wiedzie na Placu Piotrowym.
On – Jan Paweł II – uczniem Chrystusowym!

Tak wszystkich zachęca być blisko Chrystusa,
nawet gdy światowa nas nęci nas pokusa.
To jedyna droga, by do Ojca domu wejść
i spocząć kiedyś u Bożego tronu.

W życiu bój się toczy o duszy zbawienie.
Co złe jest, co dobre mówi nam sumienie,
gdy jest kształtowane od małego w wierze…
A wierne swe dzieci Pan Bóg zawsze strzeże.

Lecz zło się przeciska! Walczy z Panem Bogiem –

  • pyszne i krzykliwe! – Dobro jemu wrogiem.
    Więc i Papież, co jest Bożym ziemi synem –
  • niewygodny… Niech więc taki Papież zginie!

Tak trzy lata później 13 – ego maja
zamach obmyśliła nań szatańska zgraja.
Turek Ali Agca strzela do Papieża,
ale Matka Boża na ratunek zmierza.

Śmiercionośną kulę chwyta w swoje dłonie…
Tak omija serce ta kula i tonie
gdzieś w ciele Papieża, po czym wylatuje…
Lecz ważne organy w zdrowiu zachowuje.

Już lekarze śpieszą ze swoją pomocą.
Ratując Papieża podkreślają z mocą,
że to CUD !- Ta kula tak powędrowała,
że szansę rannemu na przeżycie dała.

Chorego Papieża nagle myśl ogarnia,
że ta sytuacja była nadzwyczajna.
Że 13 – ty maja to dzień Bożej Matki,
która to w Fatimie nawiedziła dziatki.

Papież się przyznaje wielce poruszony,
że nie był z Fatimą zbyt zaznajomiony.
Czyta tajemnice dzieciom objawione.
Patrzy… – w nim są również częściowo spełnione!

Swe wysiłki skupia, by świat przygotować,
i Sercu Maryi na nowo darować.
Tak nam świat ratuje przed strasznym zniszczeniem,
które było wielkim szatańskim marzeniem.

Rok osiemdziesiąty czwarty był przełomem,
w którym świat się ostał przed szatańskim gromem.
Wojna nuklearna do skutku nie doszła,
gdyż Matka Najświętsza dłoń nad światem wzniosła.

Wszechmoc Matki Bożej jest niepodważalna,
a w życiu Papieża bardzo namacalna.
TO ONA TĘ KULĘ W CIELE PROWADZIŁA!
Wraz z życiem Papieża i świat ocaliła.

Maryja jest wielkim ratunkiem dla świata.
Uczy przebaczenia dla mordercy-brata.
Papież też swojemu mordercy przebaczył.
Drogę miłosierdzia swym życiem wyznaczył.

Taka siłę dają Chrystus i Maryja…!
A różaniec w ręku zawsze temu sprzyja.
Zło dobrem zwyciężać – to nasze zadanie.
To właśnie Papieża tak ważne przesłanie.

Jak cierpliwie znosić trudy i cierpienie
swym życiem pokazał, aż przyszło wytchnienie.
W 2005-ym roku Pan Bóg Go powołał,
ucztę wśród wybranych swoich przygotował.

A tu sto lat mija, gdy się to zdarzyło,
że serce Karola dla świata zabiło…
Tu – na polskiej ziemi, w pięknym naszym kraju.
I właśnie w miesiącu Matki Bożej – w maju…

18 – ty maja roku dwudziestego
stał się dniem narodzin CZŁOWIEKA ŚWIĘTEGO,
który szedł przez życie ucząc wszystkich wiary.
Z Bogiem przezwyciężał szatańskie zamiary.

Taka to historia zwykłego człowieka,
którego chroniła niezwykła opieka.
Niezwykła – bo Boża – a więc wszechpotężna.
A z Bogiem się wszelkie przeszkody zwycięża!

Podążajcie dzieci już od maleńkiego
śladami Karola- za życia Świętego!
Gdy Boga, bliźniego szczerze kochać będziesz,
To świętość i niebo także Ty zdobędziesz.

Czas dzieci ucieka…Wieczność wszystkich czeka…
Taki los nie minie żadnego człowieka.
Jaka wieczność czeka? – Od nas to zależy,
czy się życie Bogu, Maryi zawierzy?

Przykład Lolka świadczy, że naprawdę warto!
A jest to zarazem… jedyne co warto…
Bo gdy nawet przyjdzie swoje życie „stracić” –
TO W BOGU ZWYCIĘŻYĆ! TO ŚWIAT UBOGACIĆ!

Nie martwcie się zbytnio pandemią, wirusem,
dbajcie, by podążać zawsze za Chrystusem
i Maryją – Matką, która na nas czeka
i chętnie przygarnie każdego człowieka!

Małgorzata Rusiecka

18 maja 2020 r.

W hołdzie Wielkiemu – Świętemu Polakowi – w 100 –tną rocznicę Jego urodzin
(czas pandemii koronawirusa w Polsce i na świecie)

Setna rocznica urodzin Papieża to piękna chwila,
bo Ty nazywasz się Karol Wojtyła.

Twoje 28 lat posługi na Stolicy Piotrowej
przyniosło Polsce chlubę i nadzieję na nowe.

Spełniły się Polaków marzenia o jedności,
zrzuceniu ciężaru komunizmu oraz o wolności.

Dałeś nam Janie Pawle przykład jak postępować mamy,
szanować rodzinę, ojczyznę i że wolności już nie oddamy.

Dziękujemy Ci Ojcze za radość i miłość
i do polskiej młodzieży słowo i o nią dbałość.

Obiecujemy przestrzegać Twojej nauki i rad
by dumny był z nas cały wielki świat

Wiersz dla Jana Pawła II

Nie miałeś przyjacielu dzieciństwa łatwego
straciłeś matkę, brata i ojca ukochanego.

Byłeś nikim za hitlerowskiej okupacji,
robotnikiem kamieniołomów, niekiedy nie jadłeś kolacji.

Ciężko pracując miałeś w sercu Matę Bożą,
bo wiedziałeś, że nie zbiorą plonów ci, co nie sieją i nie orzą.

Więc wybrałeś najtrudniejszą z dróg
jak dla młodego człowieka, ale pomógł Ci Bóg.

Zesłał na Twoją drogę życia wspaniałych ludzi,
aby w sercu Twoim duch kapłaństwa obudzić.

Zostawiłeś przyjaciół i teatr, bo poczułeś powołania kapłańskiego wiatr.
Nie myślałeś wtedy o tym, że przed Tobą uklęknie cały świat.

I tak jako Jan Paweł II zacząłeś podróżować po wielkim świecie
kiedy mnie jeszcze nie było na tym pięknym świecie.

Natalia Szypczyńska

Wiersz na 100-urodziny Jana Pawła II

Dzień radosny, dzień jedyny
dziś są Twoje urodziny.
W dniu tak pięknym i wspaniałym
życzę Tobie sercem całym,
abyś był i czuwał nad Nami.
Trudno myśli ubrać w słowa,
oddać piórem życzeń kwiat.
Długo Czekałem owej godziny,
aż wreszcie Twoje setne urodziny,
więc chcę przed Tobą serce otworzyć
i najlepsze życzenia Ci złożyć.

Jakub Jasnowski kl. 6d SP1 Pisz

Wiersz na 100-urodziny Jana Pawła II

Dzień radosny, dzień jedyny
dziś są Twoje urodziny.
W dniu tak pięknym i wspaniałym
życzę Tobie sercem całym,
abyś był i czuwał nad Nami.
Trudno myśli ubrać w słowa,
oddać piórem życzeń kwiat.
Długo Czekałem owej godziny,
aż wreszcie Twoje setne urodziny,
więc chcę przed Tobą serce otworzyć
i najlepsze życzenia Ci złożyć.

Jakub Jasnowski kl. 6d SP1 Pisz

wiersz na urodziny papieża 
(Wspaniała data)
nadchodzi ta data       
tak ważna niesamowicie 
mimo że minęły już lata
pamiętamy o niej całkowicie 
 
narodził się człowiek 
niezwykły wspaniały
gdziekolwiek się zjawił 
tam szczęście i wiara
został nam z nieba zesłany
 
na księdza poszedł
i niebios wolą świętą
ani się nie spojrzał 
a został biskupem  

pomagał ludziom
został do Rzymu wezwany
a tam z woli Boga
papieżem go nazwali 
 
był z niego wielki dobrodziej
człowiek szczerej wiary
dlatego w ten dzień
tak miło go wspominamy  

wszystkiego najlepszego
papieżu wspaniały
wierzę, że ty też nam życzysz
wszystkiego w ramach miary
 
Paweł Kłaczyński – klasa II TMr

,,Nasz kochany Papież” Oliwia Piekarska VII C
Karol Wojtyła to człowiek wielki,
To nasz rodak kochany i wielki święty.
Duma Polaków wszystkich rozpierała,
Że Jego mama na świat takiego syna wydała.
Z kolegami w piłkę grał,
W domu ciepło i miłość miał.
Gdy mamusię Jego zabrał Bóg do siebie,
Modlił się za nią do Maryi w niebie.
Grał w teatrze, zwiedzał góry,
Kajakami pływał doskonale, a kremówki zjadał wytrwale.
Z życia świeckiego wnet zrezygnował,
Do sanktuarium się szybko powołał.
Był Bóg dla niego sterem, okrętem,
Codzienna modlitwa perłą, diamentem.
Chciał by Polacy wielkimi patriotami byli,
I całym sercem Polskę wielbili.
Wobec wszystkich ludzi był pełen miłości,
Uczył nadziei, wiary, gasił wątpliwości.
Młodzież opieką swą otaczał,
Piękno świata ciągle ukazywał,
Gdy tylko mógł z nimi przebywał.
Nam wszystkim piękny przykład dał,
Był o wszystkich zatroskany, dlatego tak bardzo lubiany.
Ja Oliwia wypełniam szczerze wolę Jego,
,,Miłuję Boga, a bliźniego swego jak siebie samego”
On wciąż w moim sercu żyje, jest tu z nami,
Ze swoimi Polakami!

WIERSZ o Janie Pawle II

Jan Paweł II był naszym papieżem.

Jego osiągnięcia wysoko mierzę.

Lubił kremówki, to jego ulubione ciastka.

Mieszkał w Wadowicach, to nazwa tego miasta.

(Ania klasa 5)

Jan Paweł II to był nasz kochany rodak.
Posługę swoją pełnił w Watykanie.
Jednał ludzi niesłychanie.
Kochał polskie góry.
Lubił dzieci i kremówki.
Z wielkim sercem i oddaniem posługę pełnił.
I na zawsze pozostanie w naszych sercach i pamięci.

(Milena klasa 5)

Jan Paweł II to był człowiek
Który zmienił historii bieg
Wiedzy mu nie brakowało
I wielu ludzi go za to kochało

Wielu ludzi mu hołd składało
I z miłością witało
Ludzie mu dary dawali
I z podniesioną głową żegnali.

(Grzegorz klasa 5)

„ W Wadowicach się urodziłeś
a później z Bogiem się zaprzyjaźniłeś.
Ludzi do siebie zjednałeś
w Watykanie ich przyjmowałeś.
Na papieża Ciebie wybrali
bo bardzo Ci zaufali i pokochali.”

(Franciszek klasa 5)

Gdy w Wadowicach żył Karolek mały,
bardzo kremówki mu smakowały.
Lecz duży Karol zasmakował w wierze,
i po wielu latach został nam Papieżem.

(Kuba klasa 5)

W Wadowicach rok 20-sty
mały Karol się narodził.
Nikt nie wiedział, że w przyszłości,
cały świat do miłości odrodzi.

(Asia klasa 5)

Jan Paweł II

Jan Paweł II, o nim jest ten wiersz,
O wielkim człowieku, który miał swoją pasję,
Złą wojnę musiał On przejść,
Mimo wielu przeciwności został papieżem,
Może dlatego, że szybko poznał najlepszego przyjaciela Boga,
A może nie,
Jednakże dobrze się stało,
Widocznie Bóg chciał, aby tak właśnie się zadziało.

( Olek klasa 5)

Karol Wojtyła to Papież nasz,
modlił się za nas przez cały czas.

Choć daleko mieszkał od nas,
To myślami był wciąż z nami.

Ojciec Święty Polaków szanował
i swą miłość im podarował.

Kocham Go cały sercem,
nie tylko gdy jestem w rozterce.

(Magda klasa 5)

Biografia Jana Pawła II spisana

Wierszem opowiedziana

W Wadowicach urodzony, roku dwudziestego,

Swym życiem zyskał przydomek Papieża Wielkiego.

Szybko stracił Matkę, Papież nasz kochany,

Przez  Ojca samotnie był wychowywany.

Przez wszystkich wokół Lolkiem nazywany,

Od najmłodszych lat teatrem zafascynowany.

W czasie wojny, w kamieniołomach pracą styrany.

Nie zapomina o Bogu i Maryi – zawsze Jej oddany.

Komuniści jako kleryka Go ścigają,

Więc kardynał Sapieha i biskupi Go wyświęcają.

Będąc już kapłanem do pracy z młodzieżą powołany,

Przez tą młodzież „wujkiem” nazwany.

Z nimi pływa na kajakach,

Z nimi chodzi po górskich szlakach.

We wrześniu roku pięćdziesiątego ósmego.

Został biskupem – koleżanko, kolego.

I w Soborze II czynny udział bierze,

Podróżuje po świecie i utwierdza w wierze.

Poświęcił się cały Matce Kościoła.

TOTUS TUUS – biskup Wojtyła woła.

I z tym zawołaniem na konklawe jedzie,

Dostaje nietypową prośbę, siedząc przy obiedzie.

„Nie odmawiaj wyboru” – proszą Purpuraci

„Nie odmawiaj, bo cały świat na tym straci”.

I tak chłopak z Polski, Lolkiem zwany,

Nie wraca już do kraju, w papieską biel ubrany.

Przez swój pontyfikat, odbędzie podróży wiele,

Wszędzie głosi o Bogu, o miłości bliźniego o kościele.

Do Polski przylatuje, całuje na lotnisku ziemię,

Już po tym widać, że Polskie go wydało plemię.

Mówi do rodaków: ” Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię”

Boją się „czerwoni” , siły jego słowa,

Na samo „Wojtyła” już boli ich głowa.

I coś kombinują przejęci wielce,

Wydają rozkazy, nie zadrży im serce.

I tak 13 maja, gdy Papież z ludźmi się wita,

Ręka zamachowca za broń ukrytą chwyta.

 I oddaje strzały, rani Ojca Świętego,

Tym czynem chce zakończyć pontyfikat Jego.

Lecz On Matki Bożej sługa uniżony,

Za jej to wstawiennictwem, cudem ocalony,

Do zdrowia dochodzi, z zamachowcem przesiaduje,

Po roku do Fatimy jedzie, za życie dziękuje.

To za jego przyczyną komunizm się wali,

To dzięki niemu Polacy jako wolni ludzie powstali.

I tak żyje w Watykanie przez tak długie lata,

Do wiernych na całym świecie samolotem lata.

Aż nadchodzi choroba i ta smutna data.

2 kwietnia serce Jana Pawła II zamiera,

W tym czasie cały świat oczy otwiera.

Jak jeden człowiek, potrafił zrobić tak wiele,

W jednym katolickim, chrześcijańskim Kościele.

Na pogrzeb przybywają możni tego świata,

I zwykli ludzie do których On latał.

Wiatr silny wieje, księga się zamyka.

Wraz z księgą gaśnie ognik, płomyka.

Płomyka który przez lat wiele,

Świecił nam niczym pochodnia w Kościele.

Dla nas już wtedy był SANTO SUBITO.

Aż dopiero rok temu dekret pieczęcią przybito.

I mamy Świętego:

Jana Pawła II – Wielkiego.

Na tym, parę lat temu zakończyłem pisanie,

Biografii Papieża, wierszem opowiadanie.

Lecz w tym roku okrągła rocznica nadchodzi,

100 lat temu, pani Emilia dzidziusia na świat wydała,

Czy ona już wtedy wiedziała?

Że, jej syn, tak wielkim Polakiem się stanie,

Przez swą pracę, służbę i wiarę , ogłoszony świętym zostanie.

I chociaż już 15 lat od śmierci minęło,

I dużo wody, w rzekach upłynęło.

My o Nim wciąż wspominamy,

Jago słowa pamiętamy.

Czasem z powagą, czasem ze śmiechem,

Podczas pielgrzymek wygłaszane,

Nawet „ekumeniczne” kichanie.

Jego pieśń „Barka”, cały czas jest z nami,

Nucąc ją mamy, Go przed oczami.

Jak hale górskie błogosławił,

Jak na odwróconym kajaku mszę odprawił.

Jak wędrował po górskich czy mazurskich szlakach.

Jak statkiem po jeziorze pływał,

Jak w domu u ubogich przebywał.

Jak odpoczywał w klasztorze nad Wigrami,

Jak się spotkał z programem „Ziarno” i z dzieciakami.

Pod koniec życia zmęczonego,

Chorobą już doświadczonego,

Lecz my, zawsze będziemy go widzieć, uśmiechniętego.

(Tata, Łukasz klasa 5 i Zosia klasa 3)

WIERSZ o Janie Pawle II

Jan Paweł II był naszym papieżem.

Jego osiągnięcia wysoko mierzę.

Lubił kremówki, to jego ulubione ciastka.

Mieszkał w Wadowicach, to nazwa tego miasta.

(Ania klasa 5)

Jan Paweł II to był nasz kochany rodak.
Posługę swoja pełnił w Watykanie.
Jednał ludzi niesłychanie.
Kochał polskie góry.
Lubił dzieci i kremówki.
Z wielkim sercem i oddaniem posługę pełnił.
I na zawsze pozostanie w naszych sercach i pamięci.

(Milena klasa 5)

Jan Paweł II to był człowiek
Który zmienił historii bieg
Wiedzy mu nie brakowało
I wielu ludzi go za to kochało

Wielu ludzi mu hołd składało
I z miłością witało
Ludzie mu dary dawali
I z podniesioną głową żegnali.

(Grzegorz klasa 5)

Wiersz o Janie Pawle II

„ W Wadowicach się urodziłeś
a później z Bogiem się zaprzyjaźniłeś.
Ludzi do siebie zjednałeś
w Watykanie ich przyjmowałeś.
Na papieża Ciebie wybrali
bo bardzo Ci zaufali i pokochali.” (Franciszek 5e)

Gdy w Wadowicach żył Karolek mały,
bardzo kremówki mu smakowały.
Lecz duży Karol zasmakował w wierze,
i po wielu latach został nam Papieżem.

(Kuba klasa 5)

Jan Paweł II

Jan Paweł II, o nim jest ten wiersz,
O wielkim człowieku, który miał swoją pasję,
Złą wojnę musiał On przejść,
Mimo wielu przeciwności został papieżem,
Może dlatego, że szybko poznał najlepszego przyjaciela Boga,
A może nie,
Jednakże dobrze się stało,
Widocznie Bóg chciał, aby tak właśnie się zadziało. ( Olek 5e)

Karol Wojtyła to Papież nasz,
modlił się za nas przez cały czas.

Choć daleko mieszkał od nas,
To myślami był wciąż z nami.

Ojciec Święty Polaków szanował
i swą miłość im podarował.

Kocham Go cały sercem,
nie tylko gdy jestem w rozterce.

(Magda klasa 5)

WSPOMNIENIA O JANIE PAWLE II

Niestety, nie miałam tej przyjemności i zaszczytu, by spotkać się z Ojcem Świętym Janem Pawłem II osobiście. Moje wspomnienie to transmisja telewizyjna z pielgrzymki papieża po Polsce.
Pamiętam, że przybycie Jana Pawła II do Polski to było nie lada wydarzenie. Całą rodziną oglądaliśmy transmisję telewizyjną z pielgrzymki. Całą rodziną się modliliśmy. To były najważniejsze dni w naszej rodzinie. Za każdym razem jak przyjeżdżał było coraz więcej pielgrzymów. To było naprawdę coś.

Śmierć Jana Pawła II była ciosem dla wszystkich ludzi. Żałobą okrył się cały świat. A przede wszystkim Polska. On był takim naszym Polskim Papieżem, który zjednoczył wszystkich ludzi. 
                                                           (MAMA Franka kl. 5 i Antosia z kl. 1)


Moi rodzice pamiętają Jana Pawła II jako pielgrzyma, który jeździł po całym świecie i głosił Ewangelię. Jako pierwszy papież zapoczątkował obchody Dnia Młodzieży, ponieważ głęboko wierzył, że młodzież będzie kontynuatorem wiary chrześcijańskiej i że jest przyszłością świata. 

(RODZICE Adama z kl. 5)